|
Dzikie wino oplecie pomnik Marka Grechuty na cmentarzu Rakowickim w Krakowie
Dokładnie w drugą rocznicę śmierci Marka Grechuty, pod Wawelem uczczono wczoraj pamięć legendarnego krakowskiego artysty. Punktualnie o godzinie dwunastej, zamiast hejnału z wieży mariackiej popłynęła melodia "Ocalić od zapomnienia" - jednego z najbardziej znanych utworów Marka Grechuty. Nieco później Danuta Grechutowa, wdowa po artyście, odsłoniła w Krakowskiej Alei Gwiazd na bulwarach wiślanych przyznaną mu pośmiertnie gwiazdę.
Nie kryła przy tym wzruszenia i wdzięczności, że Kraków pamięta o Marku. Najbliżsi przyjaciele Grechuty zgromadzili się również przy pomniku artysty na cmentarzu Rakowickim. Posadzili tam wspólnie dzikie wino, które tak jak w jednej z piosenek Grechuty oplatało świat, tak teraz oplecie jego grób. Przy okazji, zgromadzeni na cmentarzu, w kameralnej atmosferze wspominali piosenkarza. Pnącza, wraz z Danutą Grechutową zasadzili Anna Treter, Leszek Wójtowicz oraz członkowie zespołu Anawa - zarówno z jego pierwszego składu, jak i obecnego, który towarzyszył artyście przez ostatnich 10 lat przed śmiercią.
- Jestem przekonana, że wino się przyjmie i bujnie oplecie pomnik mojego męża, bo wiem, że są tu teraz ze mną ludzie, którzy Marka kochali - wyznała Danuta Grechutowa. Ziemia, w której pnącze zostało zasadzone, pochodzi z miejsc, w których artysta najbardziej lubił przebywać. Wino wyrośnie na gruncie z Chicago, krakowskich Plant, po których Grechuta często spacerował zadumany, a także z ogródka Jana Kantego Pawluśkiewicza, jednego z najbliższych przyjaciół artysty. Sadzenie dzikiego pnącza zakończyło trwający od 4 października pod Wawelem "Korowód" - festiwal poświęcony twórczości Marka Grechuty.
Polska Gazeta
Krakowska, 10 października 2008
|